Efekt ten był już demonstrowany wielokrotnie. Gdy w pażdzierniku 2001r. S.Piestrzeniewicz prezentował go podczas otwarcia Kongresu Iluzjonistów w Łodzi , materiał filmowy z tego wydarzenia ukazał się w głównych wydaniach wiadomości wszystkich stacji telewizyjnych w Polsce.
1) Na placu manewrowym stoją dwie drewniane lub betonowe kolumny oddalone od siebie o 2m. Z dystansu około 150-200m rozpędza sie samochód i przejeżdza między nimi z prędkością ok 80km/h. Zarówno kolumny jak i lakier samochodu pozostaja - rzecz jasna - nietknięte. Samochód prowadzi iluzjonista.
2) Odstęp pomiędzy kolumnami zostaje zmniejszony poprzez ich przesunięcie lub zamontowanie pomiędzy nimi wstawek zwężających. Odległość między kolumnami odpowiada teraz teraz szerokości samochodu +10cm. Pomimo tego, że przejazd pomiędzy tak wąsko ustawionymi kolumnami nie należy do zadań łatwych, to iluzjoniście udaje się to zrobić przy prędkości 80km/h.
3) Oczy kierowcy zostaja przewiązane czarną chustą a na głowę zostaje dodatkowo nałożony worek z całkowicie nieprzejrzystego materiału. Iluzjonista nic nie widzi. Wsiada do auta. Zanim ruszy, publiczność sprawdza samochód, czy nie ma w nim zamontowanego autopilota lub innych urządzeń samosterujących. Auto rusza i ... przejeżdza pomiędzy kolumnami bez zadraśnięć. W drodze powrotnej auto wykonuje slalom pomiędzy ustawionymi na trasie przejazdu widzami.


4) Publiczność sprawdza raz jeszcze samochód i przesłony na głowie kierowcy. Auto rusza ponownie i kieruje się tym razem na ulice miasta (ewent. w asyście Policji), włącza się bezkolizyjnie do ruchu drogowego i po przejechaniu kilku skrzyżowań powraca na plac manewrowy.



